Tak bardzo nie nudziłam się już dawno. Postanowiłam więc zalożyć bloga o modzie. Nie będę pisać tu nic specjalnie osobistego ponieważ nigdy nie byłam przesadnie wylewna. Zresztą ten blog jest po to żeby trochę odreagować i dać upust swojej narcystycznej stronie osobowości ;p Oglądałam dzisiaj po raz 100 "Vicky Cristina Barcelona" Wiem, że daleko mi do Penelope, ale mojemu kapeluszowi nie ;) Bardzo mnie prosił, więc postanowiłam to podobieństwo uwiecznić na zdjęciu i zamieścić na tu na blogu.
Ten kapelusik ma jakąś swoją nazwę
, gdybym tylko pamiętała jaką... ;)
Ten kapelusik ma jakąś swoją nazwę
, gdybym tylko pamiętała jaką... ;)Całe szczęście Barcelona już się zbliża a wraz z nią mam nadzieję mój własny Juan Antonio ;p

ale to jest glupie... przeciez komentowalam juz 2 razy... W kazdym razie :D (juz w skrocie pisze) kapelusz identyczny xD
OdpowiedzUsuń